Faktura o ograniczonym zakresie danych
Fakturą o ograniczonym zakresie danych jest faktura marża. Ograniczony zakres danych odnosi się w tym przypadku do kwoty należności. Ponieważ podstawą opodatkowania wystawiającego fakturę VAT marża, jest właśnie marża, na fakturze nie ma wyszczególnionej kwoty netto ani stawki podatku. Wystawiający fakturę podmiot nie umieszcza również w fakturze informacji związanych z wysokością marży. Faktura VAT marża poza tym zawiera takie same informacje jak tradycyjna faktura VAT, czyli: dane nabywcy i sprzedawcy, datę i numer kolejny faktury, nazwę towaru lub usługi, ilość oraz kwotę należności. Faktury VAT marża wystawiają podmioty dostarczające towarów używanych, antyków i przedmiotów, które mają wartość dla kolekcjonerów. Także podmioty świadczące usługi turystyczne wystawiają ten właśnie rodzaj faktury. Wynika to oczywiście ze specyfiki prowadzonej działalności gospodarczej. Faktura tego typu jest równoważna z umową kupna-sprzedaży oraz z rachunkiem, wystawionym przez podmiot, który nie jest VAT-owcem, co oznacza, iż nie może on odliczyć podatku z faktur zakupu. Natomiast kwota należności wyszczególniona w fakturze VAT marża to dla nabywcy koszt prowadzonej działalności. Ponieważ prowadzenie działalności wymaga nieustannego śledzenia zmian regulacji prawnych, warto skorzystać z zasobów Internetu i w razie wątpliwości zasięgnąć porady ekspertów, współpracujących z wydawnictwami, które tworzą portale księgowe czy też portale poświęcone prowadzeniu firmy. Eksperci pomagają również w rozwiązywaniu ewentualnych problemów, związanych z prowadzeniem dokumentacji za pośrednictwem forum (np. forum o firmach).

Końcówka roku 2010 przebiega pod znakiem ograniczonego ożywienia na rynku nieruchomości. Związane jest to ze strachem prywatnych inwestorów przed osławioną rekomendacją T oraz innymi ograniczenia akcji kredytowych, w tym wyczerpania się środków dla programu Rodzina na Swoim. Duże znaczenie ma także akcja deweloperów polegająca na ferowaniu niejednokrotnie dużych upustów cenowych i przeróżnych promocji takich jak wykończenie i umeblowanie w cenie mieszkania. Są oni zmuszeni do takiej działalności ze względu na dużą ilość niesprzedanych mieszkań i domów, które zaczynały powstawać w latach 2007-2009 kiedy wydawało się, że końca boomu w nieruchomościach nie będzie przez dekady.
„Spread” to termin do niedawna zupełnie nieznany. Nawet osoby posiadające kredyt walutowy nie zdawały sobie specjalnie sprawy z jego istnienia chociaż zauważały, że kursy wymiany walut, po których banki przeliczały wysokość comiesięcznych rat. Termin ten najprościej można wytłumaczyć jako różnicę pomiędzy realnym kosztem wymiany walut a kursem, który liczy sobie bank. Jest to jego realny zysk. Czysty zysk. Dla przeciętnej pożyczki na kwotę 300.000 złotych z okresem kredytowania 25 lat dodatkowy koszt przy płaceniu każdej raty wynosi ok. 200 zł. Najmniej skrupułów w tej kwestii ma Dombank, który dolicza sobie aż 13% wartości waluty. Standardem jest spread na poziomi 5-7%.